Lubię wszelkiego rodzaju wyjazdy za miasto, jednak nie chodzi o noclegi w hotelach i tak dalej. Tak naprawdę chodzi tylko o to, żeby być z dala od domu, bez rodziców. Wypady, które umożliwiają poznanie siebie i przemyślenia na temat niektórych spraw. Jako dziecko uwielbiałem wszelkiego rodzaju wyjazdy wakacyjne i urlopy rodziców. Wszystko, szkoła, praca, jest przecież tak mało ważne, że nie powinno zajmować nam całego czasu. Sporo ludzi ma bardzo podobne poglądy do mnie. Jako dziecko nie za bardzo obchodziły mnie miejsca do których wyjeżdżaliśmy oraz te, w których były noclegi a także to, czy będzie padał deszcz.. Cieszyłem się z samego wyjazdu, ucieczki od cywilizacji, może wtedy podchodziłem do tego jeszcze trochę inaczej. To też chwilowe zatrzymanie się, nie myślenie o niczym, co nie jest ważne, o sprawach przyziemnych, o pracy. Mnie to zawsze interesowało. Dlaczego nie lubię także deszczowej pogody, czasem może ona zepsuć cały dzień, a w czasie wyjazdu tego typu nie przeszkadza mi on zupełnie? Lubię naturę i zwierzęta, lubię z nimi obcować będąc za miastem. Nigdy nie obchodziło mnie to, jakie będzie jedzenie na wczasach i czy na pewno na obiad dostanę drugie danie, nie wiem, jak można troszczyć się o to przed wypadem. Oczywiście, że nie zawsze jestem przygotowany na takie ciężkie wyjazdy, noclegi w stanicach harcerskich nie zawsze cieszą.